Co? Please?!

Jestem ciekaw co każde z Was pomyślało przeczytawszy ten tytuł. Na pewno pewna grupa skojarzyła polskie słowo ‘proszę’. Właśnie do Was kieruję niniejszy tekst.

Pamiętam, że moi nauczyciele języka angielskiego, których miałem przyjemność spotkać w szkole jako uczeń, zawsze tłumaczyli angielskie słowo ‘please’ jako ‘proszę’. Czy się mylili? Daleki jestem od zarzucani im świadomego rozpowszechniania nieprawdy. A więc, choć myślę, że nieświadomie, to - jednak kłamali.

 

{cmp_start idkey=2534[url=http%3A%2F%2Ftomaszwyszkowski.pl%2F29-jezykoznawca%2Fjeden-gram-gramatyki%2F371-co-please][title=Co%3F+Please%3F%21][desc=]}

Co? Please?!

Jestem ciekaw co każde z Was pomyślało przeczytawszy ten tytuł. Na pewno pewna grupa skojarzyła polskie słowo ‘proszę’. Właśnie do Was kieruję niniejszy tekst.

Pamiętam, że moi nauczyciele języka angielskiego, których miałem przyjemność spotkać w szkole jako uczeń, zawsze tłumaczyli angielskie słowo ‘please’ jako ‘proszę’. Czy się mylili? Daleki jestem od zarzucani im świadomego rozpowszechniania nieprawdy. A więc, choć myślę, że nieświadomie, to - jednak kłamali.

 

Co?... 1

 

 

Aby wyjaśnić mechanizm jaki napędza ten niecny proceder mieszania ludziom w głowach tłumaczeniem ‘please’ jako ‘proszę’, zacznę od zaskakującej wynikami analizy polskiej połowy tego nieporozumienia.

Przyjrzyjmy się temu ‘proszę’ z większej odległości. Proszę, proszę. Ileż to różnych konwencjonalnych zastosowań ma to nasze, a raczej moje (ja!) ‘proszę’. Jeśli zdarzy się nam komuś coś wręczać, mówimy ‘proszę’, np.: ‘Proszę, oto Twoja książka.’ Czy też, gdy zechcemy wyrazić rezygnację często mówimy ‘Proszę bardzo, rób jak chcesz.’ Znowu, gdy chcemy wyrazić swój podziw dla czyichś starań, nierzadko mówimy ‘No proszę!’. Gdy coś nas dość mile zaskoczy, często dajemy temu wyraz mówiąc (jak ja to zrobiłem powyżej) ‘Proszę, proszę.’ Albo też, gdy czegoś nie dosłyszymy mówimy ‘Proszę?’. Nas, osób władających językiem polskim jako ojczystym, nic tu nie zaskakuje.

Otóż, słówko ‘proszę’ jak mu się z kolei przyjrzeć z bardzo bliska, to nic innego tylko czasownik w pierwszej osobie liczby pojedynczej w czasie teraźniejszym, innymi słowy jest to ni mniej ni więcej tylko zdanie z podmiotem domyślnym, bo każda Polka i każdy Polak dobrze wie, że w ‘proszę’ ukryte jest ‘ja’, to małe egocentryczne ‘ja’ każdego z tych, którzy w danej chwili słówka ‘proszę’ używają. Instytucja podmiotu domyślnego (oficjalnie zresztą nieznana w języku angielskim), każe nam – z pewnym może zdziwieniem – zakwalifikować ten wytwór konwenansu do kategorii zdań oznajmujących. Zdania: ‘Otwórz okno, (ja) proszę.’ albo ‘Nie odzywaj się, (ja) proszę.’ stanowią przykłady naturalnie poprawnego użycia tego typu zdań oznajmujących. Przyjrzyjmy się też tym przykładom: ‘Często (ja) proszę Cię, byś otworzył okno.’ i ‘Zawsze proszę Cię o to, byś się nie odzywał nie pytany.’ Jak widać ‘proszę’ funkcjonuje w najlepsze jako zdanie oznajmujące o tym, że ‘ja’ wykonuję czynność proszenia.

 

Co?... 2

 

 

A inne powyższe przykłady? Rozpatrzmy je po kolei: ‘Proszę, oto Twoja książka.’ Czy możemy przekształcić to zdanie następująco: ‘Proszę Cię, abyś przyjął tę książkę – jest Twoja.’? Oczywiście, że tak. Choć ‘proszę’ jest to użyte bardziej konwencjonalnie niż dosłownie, prośba w takiej sytuacji tylko dodaje naszej wypowiedzi uprzejmości. Następnie, ‘Proszę bardzo, rób jak chcesz’ choć użyte z pewną dozą ironii nie przestaje zawierać elementu prośby ‘Proszę Cię, abyś zrobił tylko to, na co masz ochotę’. ‘No proszę.’ jak i ‘Proszę, proszę.’ z kolei mają za zadanie zwrócić uwagę słuchacza na coś tej uwagi godnego: ‘Proszę Cię spójrz / posłuchaj itp.’ Gdy czegoś nie dosłyszymy nasze ‘Proszę?’ to prośba o powtórzenie, intonacja pytająca dodaje tej prośbie cechy bezradności, na którą wszyscy reagują zgodnie z naszym życzeniem. Choć zabarwienie emocjonalne słówka ‘proszę’ zdaje się być w różnych przypadkach inne, to niezmienna pozostaje tu prośba kierowana pod adresem rozmówcy.

 

Co?... 3

 

 

Niecierpliwy czytelnik myśli sobie pod moim adresem ‘Proszę, zacznij wreszcie pisać o tym please’. Już zaczynam! Jak wiecie chcę dowieść, że ‘please’ nie znaczy ‘proszę’. Czymże w takim razie jest to ‘please’? Odpowiedź jest równie zaskakująca jak wyniki analizy polskiego ‘proszę’. Zobaczmy jak się zachowuje ‘please’ w różnych kontekstach angielskich. Zacznijmy od typowych przykładów ‘Open the window, please.’ i ‘Shut up, please.’ Najczęściej jest to tłumaczone dokładnie tak jak brzmiały moje pierwsze przykłady z początku tego tekstu, czyli: ‘‘Otwórz okno, proszę.’ i ‘Nie odzywaj się, proszę.’ Ale czy powyższe tłumaczenia oddają rzeczywisty sens wypowiedzi osoby angielskojęzycznej? Sprzeciw! Nie oddają. Co więc znaczy ‘please’?

 

 

Co?... 4

 

 

 

Zostawmy na chwilę powyższe przykłady i przypatrzmy się zdaniom, w których ‘please’ nawet ‘na siłę’ nie może być przetłumaczone jako ‘proszę’. ‘He’ll do anything to please her.’ oraz ‘It pleased her teachers to see her making progress.’ Czy mamy to przetłumaczyć ‘On jest gotów zrobić wszystko by ją poprosić.’?! oraz ‘To poprosiło jej nauczycieli by zobaczyli, że robi postępy.’?! Zaawansowani w nauce języka angielskiego czytelnicy wiedzą, że powyższe tłumaczenia nie mają nic wspólnego z prawdziwym sensem zawartym w dwóch wymienionych angielskich zdaniach. Zdania polskie, ‘sensowne’ odpowiedniki tych angielskich zdań, brzmią następująco: ‘On jest gotów zrobić wszystko by ją zadowolić.’ i ‘Zadowoliło jej nauczycieli to, że robi postępy.’ Rzućmy okiem na więcej takich przykładów: ‘You’re an impossible man to please.’ to należy rozumieć ‘Nie sposób Cię zadowolić.’, kolejnym będzie ‘Neither idea pleased me.’ to trzeba rozumieć ‘Żaden z pomysłów mnie nie zadowolił.’ Następny, trochę prowokujący przykład to angielskie zdanie ‘Please yourself.’ oznaczające ‘Zadowól sam siebie.’ będzie dobrze oddany tłumaczeniem użytym przeze mnie wcześniej, czyli ‘Rób co chcesz.’, ale bez wcześniej użytego ‘Proszę bardzo...’. Z powyższego zestawienia angielskich przetłumaczonych na polski zdań wynika, że ‘please’ jest czasownikiem, zupełnie jak polskie ‘proszę’, ale o zupełnie innym znaczeniu – ‘zadowalać’! Jakie z tego należy wyciągnąć wnioski?

 

 

Co?... 5

 

 

Na pewno nie takie jak pewna moja znajoma, która kiedyś chciała poprosić o coś znajomego Anglika i po paru daremnych zdaniach typu ‘Please, do it for me!’, widząc, że nie przynoszą zamierzonego rezultatu, powiedziała coś co wywołało rumieniec lekkiego zawstydzenia i uśmiech na twarzy proszonego. To coś brzmiało ‘I please you!’. Co też ona powiedziała, że choć bardzo chciała, nie zwielokrotniła mocy swej prośby, a zakomunikowała zdumionemu (na szczęście miał poczucie humoru) Anglikowi coś, co raczej powinni sobie mówić na osobności bez względu na podtekst? Powiedziała mu mniej więcej ‘Zadowalam Cię!’. W głowie mojej znajomej (Polki! oczywiście) używane przez nią ‘Please, do it for me.’ utożsamiło się z ‘Proszę, zrób to dla mnie’. I myśląc po polsku, choć przy użyciu angielskich słów, stworzyła następne zdanie ‘I please you’, będąc przekonaną, że mówi po angielsku to, co po polsku myśli. Natomiast, aby właściwie rozumieć angielski sposób myślenia, i nauczyć się komunikatywnie używać języka angielskiego, powinniśmy rozumieć to w następujący sposób ‘Zadowól (mnie), i zrób to dla mnie.’!

 

Co?... 6

 

 

Anglicy używając ‘please’ wydają polecenie, ale złagodzone często intonacją. Mówiąc ‘please’, nie mówią ‘proszę’, chociaż proszą często używając słówka ‘please’. 'Please' można na polski przełożyć jako wypowiedziane słodkim głosem, ‘Zróóób mi przyjemność.’

Jak widać z powyższego, pochopne rozumienie ‘please’ jako ‘proszę’ może prowadzić na manowce nieporozumień. Anglik powiedziałby: ‘Zadowólcie (mnie), używajcie słówka ‘please’ z właściwym rozumieniem.’? czyli ‘Please, use the word ‘please’ with proper understanding.’

8 września 2004 roku

© 2004 byTomasz Wyszkowski


2017 06 25 Zrozumienie siebie to początek

Ocean

Święto

Pewność

PEWNOŚĆ

Myślisz, że do tej pory wierzyłeś, że myślisz, że wiesz.
Teraz wiesz, że wierzysz, że myślisz.
A kiedy się dowiesz, że myślisz, że wierzysz...?
...Gdy uwierzysz, że myślisz, że wiesz?
Nie wiesz…?
Nie do pomyślenia, w co można uwierzyć, że się wie.
Wprost nie do wiary.
Pomyślisz… i już nie wiesz, w co wierzyć. 


© 2017-09-10 by Tomasz Wyszkowski